czwartek, 31 stycznia 2013

37

*Eva*
Słone łzy płyną z każdą chwilą szybciej. Wymijam Tom'a i wszystkich. Nie chcę żeby wiedzieli dlaczego płaczę. Zbyt bardzo kocham Nathana, aby wyjawić jego sekret. Najgorsze jest to że zranił mnie. Nie mam ochoty patrzeć na niego, czy na Nareeshę. A wydawała się być taka miła. Próbowała nam pomóc, przy pamięci Natha. Widać bardzo jej zależy na tym by sobie przypomniał...
Mijam bramę do mojego domu i wchodzę do niego. Rzucam kurtkę na podłogę i siadam na sofie. Twarz ukrywam w rękach. Adrienne mnie przytula, uspakaja. Ale to na nic. Czuję się zdradzona, oszukana. Jeśli ją kochał, bądź kocha, mógł powiedzieć. Odeszłabym.

*Tom*
Nie podoba mi się to całe zachowanie Evy. I teraz jeszcze wściekły i zaryczany Nathan. Mam dość problemów na głowie. Wzdycham i idę do niego. Brunet leży na łóżku. Siadam obok niego i wpatruję się w przyjaciela.
- Przypomniało mi się coś... - mówi cicho.
- Co? - pytam spokojnie.
- Ja i Nareesha... Całowaliśmy się i w ogóle... - szepcze. Wszystko się we mnie gotuje, jak para wodna. Chce wyjść na zewnątrz. Jestem czerwony z pewnością na twarzy, gwałtownie wstaję. - Ale ja nie chciałem! Nie wiem jakim cudem to się wydarzyło. - broni się a ja uderzam go z "liścia" w twarz. Wychodzę. Schodzę po schodach, obdarowuję Nareeshę znienawidzonym wzrokiem. Chłodne powietrze dobija mnie z całą mocą, powodując iż ten dzień zaliczam do najgorszych. Błąkam się po mieście bez celu. Wzdycham kilkakrotnie  kiedy widzę naprzeciw siebie Kelsey. Bez przemyślenia podchodzę do niej. Ma smutny wyraz twarzy, nie dziwię jej się. Proponuję jej kawę, i dopiero po chwili uświadamiam sobie jak to wygląda. Zerwałem z nią, jestem z Lindsay, a teraz jak gdyby nigdy nic przychodzę i mówię jej "Idziemy na kawę?" Blondynka jednak zgadza się.
Kilka godzin później jesteśmy wstawieni. Ona piła ponieważ przyjaciółka ją zostawiła i ja. Ja bo Nathan skrzywdził Evę. Życie zaczęło się znów walić jak domek z piasku. Uśmiechnięci wychodzimy z lokalu. Zwykła kawa... Tak. Jasne. Ja zawsze muszę schrzanić. Nawet rodzice mi to mówili. Nie starczył im mój udział w X-factor. Oni chcieli więcej.  Kelsey prowadzi nas do swojego domu. Rozbiera mnie, ja rozbieram ją. Spędzamy namiętną noc. Szkoda że nie wiedziałem, co przez to zrobiłem...


LOLOLOLOLOLOL xd.
Ej no. Jesteście źli na mnie bo Nareesha i Nath...?
Nie bójcie się, Siva i Nareesha będą ze sobą. Chyba ^^
Jutro zawieszenie.
Cieszycie się?
Bo ja średnio... Ale to jutro się dowiecie o co chodzi.
Do następnego <3


13 komentarzy:

  1. Dział jest cudny *_*
    nie mam słów
    Ale spróbuj zawiesić tego bloga
    Będzie źle z tobą !

    OdpowiedzUsuń
  2. A to dzisiaj koniec świata, i nie będzie zawieszenia ^^
    A ten no i wszystko pięknie ;3
    Nathan kurwa, no cioto ruska -.-
    Tom tyś nie lepszy ! Ja wiem i nerwy i wgl. Ale żeby aż tak!?
    Się zdenerwowałam i to bardzo! No jak tak można no ja się pytam jak?!
    Każdy każdego zdradza, to ja się zrzucę z mostu ._.
    AMEN.
    Pisz! Nie zawieszaj.

    Gabryśka pisząca z anonima, bo szkoła ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupcze napisałam długiego komentarza to mi błąd wskoczył i skasowało! To nie fair. :( Zawieszenie rozumiem, co nie znaczy, że mi się podoba, ale kiedyś odwiesisz a ja sobie poczekam :) Szybko na matematyce pisze, dlatego krótki. Wybacz. :) Nathan ryczy, bo zdradził Eve, ona bo on ją. A Tom nie może się tym pogodzić robi to samo. Niech oni się zdecydują zdradzają dziewczyny z mafii Tom skończy jak Nathan, a Kelsey już nie żyje. Cóż zobaczymy co z tego wyjdzie. Piszesz genialnie. Do następnego :) Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wiem, ja wiem! Okaże się, że on wcale nie spał z Nareeshą, tylko coś mu się uroiło. I am genius :D
    Tomsey <3
    No fakt to może trochę głupie zdradzać dziewczynę z mafii z byłą, ale... ale Tomsey! <3
    Aaa no i trzymam Cię za słowo, że Siveesha dalej będzie. Bo jak nie, to Cię znajdę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko tylko nie zawieszenie ;c
    Dział jak zwykle bisty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ....
    Odebrało mi mowę.... Nie wiem co napisać!
    Ale powiem jedno: ZAJEBISTY ROZDZIAŁ!

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że zawieszasz ;<
    świetny rozdział ;)
    Tomsey <33
    mam nadzieję, że pogodzisz jakoś Seeva i Nareeshę ;>
    czekam na nn weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że długo czytałam ten rozdział, nie dlatego, że nudny, bo nudny nie jest, tylko jestem po 8 godzinach w szkole i nie mam na nic siły.
    Rozdział świetny!
    Nath się przyznał...
    Szkoda mi go, jak on się okropnie musi teraz czuć...
    Tomsey agejn? Nie to pewnie pojedynczy incydent na jedną noc xD
    Czekam na next ;*
    Wenki ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział ; d
    Czekam na nn .
    Zapraszam do mnie :
    http://opowiadanietw.blogspot.com/
    http://fanfictw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedział co przez to zrobił...
    Czy tu chodzi o dziecko ?!
    Przepraszam za moje myśli, ale od razu to przyszło mi do głowy ;d
    Taka moja wyobraźnia ^^
    I ja cię bardzo proszę nie zawieszaj tego cudownego opowiadania, bo nie przeżyje... !
    Ja czekam na nexta, a to zawieszenie wybij sobie z głowy ! ;pp

    Zapraszam również do mnie:
    http://thewanted-and-rosalie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczekuję super wielkiego, największego ochrzanu w dziejach ludzkości! Jestem mega, mega zła, że wcześniej nie skomentowałam! Tak, wiem zabij mnie za to, chociaż i tak uważam, że byłaby to zbyt słaba kara! Schłostaj mnie, obraź się na mnie, cokolwiek! Bylebym tylko pożałowała i wiedziała, że zrobiłam źle! Zraniłam Cię i liczę się z tym, że mi nie wybaczysz! Tak mi wstyd! ;< To może ja już się nie będę poniżać i przejdę do jak zwykle już beznadziejnej opinii, która jest jednym wielkim dziadostwem i skomentuję ten rozdział... Szkoda mi Evy :< Ona cały czas cierpi, a niestety doskonale wiem, jak to jest... (i zapewne nie ja jedyna, niepierwsza i nieostatnia :<) Biedaczka, kocha Nathan'a, a on chociaż próbuje coś ułatwić, nie wiem pomóc im, żeby w końcu mogli sie sobą nacieszyć, to on i tak za każdym razem, choćby i nawet przypadkiem, zadaje jej poważną ranę w serce, która boli i wciąż krwawi... Nie dziwię jej się, że stamtąd uciekła :< A Thomas... Cieszę się, że przyłożył Sykes'owi! Należało mu się! Na jego miejscu zrobiłabym pewnie to samo nawet bez chwili zastanowienia! Okej spędzili ze sobą namiętną noc... To mi się podoba... Więc Tom'owi nie pozostaje nic innego, jak zostawić Lindsay i wrócić do Kelsey. Chciałabym, żeby tak zrobił. :) Tylko boję się, że przez to Lindsay będzie się potem mściła i zabije i Tom'a i Kelsey, a jak się reszta narazi to i zespół zginie! Najlepiej będzie jeśli oni tej wariatce zabiorą broń, noże i wszystko, wszystko inne czym może zadać komuś rany! A najlepiej zamknąć ją w wariatkowie... I cały świat będzie bezpieczny :) Intryguje mnie jednak ostatnie zdanie Tom'a... Czyżby faktycznie z tej upojnej nocy zrodziło się ich wspólne dziecko? Wow! Byłoby świetnie! :) Już nie mogę się doczekać, co z tego wyjdzie... :D A teraz przejdę do opisu najgorszej osoby, czyli Nathan'a... Nie wiem, co ten gówniarz tam ma w tej pustej łepetynie (ustaliłyśmy z Gabrysią, że jest mądrzejszy od Tom'a, ale teraz zaczynam się nad tym poważnie zastanawiać...)Ciągle kogoś rani, jak nie chłopaki to Eva! Mam dość tego rozkapryszonego dziecka! Przypomniał sobie o tym, że zdradził Evę z Nareeshą, no dobra, ale już najbardziej mnie wkurzyło, jak powiedział, cytuję: ''Ale ja nie chciałem! Nie wiem jakim cudem to się wydarzyło.''! Jak można! no jak można pytam się być w pełni poczytalną osobą ( jeśli jemu w ogóle się to kiedykolwiek zdarza, no, ale załóżmy, że podczas zdrady takowy był )i czegoś nie chcieć, a dopuścić do tego! No mi się to w głowie nie mieści! I jeszcze nie wie jak to się wydarzyło... No brawo za Twoją wrodzoną inteligencję, którą aż grzeszy! -.- Mam jednak nadzieję, że to będą wytwory jakiejś jego chorej wyobraźni, które powstały w wyniku nafaszerowania go jakimiś pigułkami, bo inaczej będzie mi bardzo źle... ;/ Dobra, ja wiem, że moje zdanie się nie liczy, więc nie mam za złe, jeśli zrobisz inaczej. Tak w ogóle rozdział jest rewelacyjny :) (już nawet nie zasługuję na to, żeby wkleić Ci całusa :<) Jesteś naprawdę niesamowitą osobą, co na pewno doskonale wiesz, a jeśli nie to Twój wielki błąd :) Liczę, że jednak Nareesha będzie z Sivą, a Tom z Kelsey, pomimo wszystko :3 Uwielbiam to opowiadanie, a Ty z rozdziału na rozdział, coraz bardziej nas katujesz swoimi pomysłami :) Weny Ci życzę i czekam na kolejny rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten rozdział jak i wcześniejsze są oznaką Twojego wielkiego Geniuszu ;**** !
    Nie no po prostu nie mogę ;( !
    Dalej nie rozumiem jak to się stało, że Nath zdradził Evę z Nareeshą ;(
    Jak On tak może niech ją przeprosi, cokolwiek !
    Oni mają być razem !!!
    A Tom i Kelsey ? Czyżby szykował się powrót związku ?
    Myślę, że ta Lindsay będzie zła jak się dowie, ale ja wolę, żeby Tom był z Kimś normalniejszym niż z byłą gangsterką ;***
    Czekam z niecierpliwością na next'a :*** (W końcu mogłam to napisać po przeczytaniu tego wspaniałego bloga od początku do tego rozdziału ;***)
    Weny ;*** !

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  13. Nath i Nareesha NIEEE !!!!!!!!
    Ona ma być z Sivą !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń