piątek, 25 stycznia 2013

30

- Kiedy to się zaczęło? - pyta wysoki brunet, o zielonych tęczówkach.
-  Zacząłem je brać od chwili w której dowiedziałem się że mój przyjaciel kocha dziewczynę którą ja też kocham.
- Ile ich było?
- Po 3, ostatnio doszło do 5.
- I po nich zaatakowałeś swoich przyjaciół i zabiłeś jaszczurkę?
- Tak. - mówię cicho, prawie niesłyszalnie.
- Jesteś agresywny? - ponownie zadaje pytanie.
- Nie.. W ogóle co to są za pytania? - prawie wybucham.
- Na dzisiaj koniec. - wstaje, podaje mi rękę i wychodzi z pokoju. Ja również wychodzę i wracam ze spuszczoną głową do domu. Lekko pcham drzwi i wchodzę. Ściągam buty, nie obecnym wzrokiem błądzę po twarzach moich przyjaciół. Jestem pośmiewiskiem. Nie zdziwiłbym się, gdyby odwrócili się ode mnie. Idę do pokoju. Schowali mi tabletki. Nie wiem nawet gdzie. Uważają że to ich wina. Może... Podkurczam nogi i kładę głowę na kolanach. Szybko oddycham. Po kilkunastu chwilach ktoś wchodzi do pokoju. Patrzę na tę osobę. Eva. Siada obok mnie i głaszcze po głowie. Uśmiecham się leciutko po czym kładę głowę na jej ramieniu.
- Nath, bez względu na wszystko będziemy przy tobie. Słyszysz? Nie zostawimy ciebie. - szepczę mi do ucha. Kiwam głową twierdząco. Dziewczyna zamyka oczy tak jak ja. Jednak nie chce mi się spać. Czuję wybrzuszenie w kieszeni Andrews. Wkładam tam rękę. Wyciągam i widzę prawie pełne opakowanie tabletek. Myśleli że nie skapnę się że ona ma pudełko. Chowam je szybko pod poduszkę, czym budzę Ją. Wzdycha, kiwa mi i wychodzi. Drzwi się zamykają, a ja biorę cztery tabletki do ust. Popijam je. Ponownie zamykam oczy.
Ciemna wieża, biegnę po niej. Muszę uciekać od kogoś... Słyszę ich kroki, krzyki.
- Nathan! - głos Maxa obija mi się o uszy. Wchodzę na parapet starego okna. Ostatni raz patrzę w ich stronę. Skaczę, do moich płuc wdziera się lodowate powietrze. Przerażający ból. Z moich ust leci krew, moje oczy zachodzą się mgłą...


Przypominam o sondzie xd Chciałbym znać wasze zdanie ;3
Tabletki Nathana, jego przeszłość, załamanie doprowadziły do tycz wszystkich sytuacji.
Ale spokojnie, to jeszcze nie koniec...
Chcielibyście blog o The Wanted (usunąłem "Forever in my mind"), mniej więcej o czym ma być? ;>
Do następnego <3


14 komentarzy:

  1. No co za pustak, co za pustak... Schować tabletki do kieszeni, no geniusz, nie ma co -.- Wyszukana kryjówka.
    Ej przestań już, jesteś okropny! Biedny Nathan, nie chcę wiedzieć, co jeszcze siedzi w Twojej głowie, bo to mnie przeraża :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabierz mu te tabletki ;__;
    Zabierz kurwa. ;__;
    TYLE CI POWIEM! BO TO WINA TYCH TABLETEK.
    asdegibknjfdmsxzlsd. nie lubię tego typu tabletek. Boże. ;__;
    dzisiaj na tyle.
    weny<3

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! A JAK ON SIĘ NAPRAWDĘ RZUCIŁ Z OKNA?!
    Ja tu zaraz na zawał zejdę!
    Dodawaj szybko next!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to za tabletki ? o.O
    Boże czuwaj nad jego dusza.
    I ty śmiesz mówic spokojnie, to jeszcze nie koniec ?
    Koniec opowiadania - nie . Koniec z Nathanem psychopatą -TAK !
    Wiesz jak ja się martwię?
    A jak on zrobi coś sobie innym ? :(
    LEPIEJ PISZ ĆUMOKU . ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, że dawno nie komentowałam, ale nie miałam czasu:( Rozdział super, jak całe opowiadanie:0 Mam nadzieję, że Nathan się nie zabije, bo by było szkoda. Jakoś się ułoży:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję że tym razem nikogo nie zabije....
    Jak mogłeś usunąć tego bloga :'(
    Czekam z niecierpliwością na next :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabierzcie mu kurde te tabletki !!!
    Błagam powiedz, że on się nie zabił .
    I niech już wszystko z nim dobrze będzie, bo mnie taki Nath psychopata troche przeraża
    Ale ogółem rozdział świetny :)
    Czekam na next i weny
    <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wredny jesteś ;_____;
    Jak mogłeś?!
    Te tabletki i jeszcze blog?!
    Pfffyyy!
    Mam focha.
    x

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko...
    Nathanowi trzeba zabrać te tablettki i nigdy więcej mu ich nawwet nie pokazywać, no...
    Czekam na next
    Weny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. HA! Wiedziałam, że to te tabletki! ^^
    To kiedy next? Jutro? ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Skończ z tymi tabletkami!
    One go wykończą ;<
    A jak go zabijesz to nie bd miał wesołego życia -,-
    pisz szybko nn!
    Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Te tabletki go niszczą !
    Niech on do cholery odłoży te prochy !
    Jeśli oczywiście będzie jeszcze żył...
    Miejmy nadzieję ;)
    Czekam na nn ;d

    Zapraszam również do mnie:
    http://thewanted-and-rosalie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobra ze względu, że jestem do tylu z rozdziałem. Napisze tylko, że jest świetny. Co do nowego bloga- pewnie. Ale może bez ćpónów :D Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie no On musi je przestać brać !
    Zniszczy siebie a przy okazji resztę !
    Mam nadzieję, że nie wyskoczy tak jak w tym śnie !

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń