niedziela, 20 stycznia 2013

26

Kilka dni później nic się nie zmieniło. Tylko opakowanie tabletek stało się puste. Ale kupiłem dwa nowe. Próbowałem wyciągnąć od Tom'a o co chodzi, jednak nie udało się. Nie chce powiedzieć, milczy jak grób. Chociaż można się kłócić czy rób milczy czy nie, bo ja na przykład słyszałem jak grób skrzypi. Koniec dygresji. Ostatnio stwierdzam że robię się wariatem, gadam sam do siebie, nawet myślę. To wszystko przez te akcje. Tom znika wieczorem a wraca nad ranem. Często czuć od niego alkohol. Max ma depresję, bo nie może znaleźć dziewczyny. Seev kłóci się z Nare i nie podoba mi się to. O Jay'u nie wspomnę. Ja... nie wiem. Eva dzwoni, ale tylko do Tom'a. Dziwne. Chciałem wielokrotnie do niej iść, ale boję się jej reakcji. Charlotte od dawna nie widziałem.
Kolejny raz siadam pod drzewem, na śniegu. Robię to od dawna, a dokładniej od chwili, w której Eva mnie wyrzuciła z domu. Miała rację. Zapinam kurtkę pod szyję i biorę do ręki śnieg, który natychmiastowo pod wpływem ciepła, zmienia się w wodę. Wzdycham, słyszę obok siebie rytmiczne chrobotanie śniegu.
- Zimno jest, nie siedź tu. - słyszę. Ten głos wszędzie poznam. Eva.
- Wiem, ale nie mam co ze sobą zrobić. - wstaję i wzruszam ramionami.
- Nathan, chciałam ciebie przeprosić. Po prostu wtedy poniosło mnie trochę. - blondynka nerwowo patrzy w buty.
- Eva, tak wcale nie jest. Ale nie powinnaś się ciąć. - mówię a ona ze strachem na mnie patrzy.
- Skąd wiesz?
- Od Tom'a. Chociaż na tyle był przyzwoity i powiedział mi to. - przytulam ją. Wtula się we mnie. Po chwili jednak się odsuwa. Ociera świeże łzy. Biorę ją pod ramię i idziemy do domu. Po drodze kupujemy kawę, ja zamawiam cappucino a ona frappucino. Uśmiecham się, ona odwzajemnia uśmiech.
Wszystko wraca do normy... A może jednak nie...
Po 10 minutach wracamy do domu. Przekręcam klucz w drzwiach i zapraszam Evę do środka. Ściąga płaszcz i wchodzi po salonu. Rzucam kurtkę na szafkę i podchodzę do niej. Thomas kiedy nas widzi, wstaje.
- Nie wierze. - mówi i patrzy na mnie z nieudawaną wściekłością.
- O co chodzi? - prawie krzyczę.
- Zostaw ją! - tym razem Parker podnosi głos.
- Nie. Co, zazdrosny? - docinam mu, a dziewczyna próbuje mnie powstrzymać.
- Nie rozśmieszaj mnie.
- Idź do Lindsay. - warczę a Max prycha.
- Nathan, Tom, przestańcie! - mówi głośno Eva. - On... - zaczyna.


Okropny, wiem. Byłem w szpitalu z bratem i taki wyszedł. W ogóle go nie miało dzisiaj być, ale ulitowałem się.
Ja się dziwie że się nie domyśliliście że Tom...
No tego no. :3
Aaa. Nathan będzie wpędzał się w chorobę umysłową. Aż skończy w psychiatryku ^^
Huehuehue. Moja wizja :D
I przypominam o zakładce "Informowani" !! o.O
Do następnego <3


14 komentarzy:

  1. Może jestem blondynką i dlatego nie domyślam się o co chodzi z Tomem, więc rozwiąż to w końcu! :P
    I nie wciskaj go do psychiatryka, masochisto jeden Ty ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jesteś ćwok !
    No wiesz co !
    Jak ich wyniszczasz psychicznie, to wiesz jak ja się czuję?!
    Dwa razy gorzej :(
    Źle to na mnie wpływa. Każdy ich smutek, złość, kłótnia.
    Ma być dobrze!
    A TY THOMASIE. OGAR KURWA!
    dziękuję :]
    weny misiek ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm.. Pomysł z Nathanem świetny :D
    Co do Toma to pewnie jest gejem, albo jest chory albo nie wiem xd
    Już nie mogę się doczekać nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Co on ?! Ja chyba się domyślam, ale nie wiem czy dobrze ^^ oddałbyś trochę tych swoich zdolności jasnowidza :P
    weny <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Tom jest gejem .
    To moja pierwsza myśl, tak więcmie czepiać się .
    Jest jeszcze możliwość że jest on zaginionym bratem Ev
    Jest jeszcze jedna możliwość ale mie będę się wypowiadać .
    Tak więc
    Rodział świetny jak zawsze .

    OdpowiedzUsuń
  6. CO ON?
    boże człowieku nie umiesz kończyć NIE KONCZY SIE NA TAKUCH MOMENTACH. JUZ DAWAJ NASTĘPNY JUZ JUZ JUZ :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Co on?!
    Co się dzieje?
    Proszę Cię, nie kończ w takich momentach!
    Pisz next! Weny ;-*

    OdpowiedzUsuń
  8. lubisz tak się znęcać nad czytelnikami, nie? :o
    człowieku, nie kończy się w takich momentach, bo ja zaraz na zawał zejdę. ;o
    A jak się okaże, że jest gejem, tak jak ktoś wyżej wymienił, to już nie wiem co zrobię. xd
    cieszę się, że Eva i Nathan pogodzili się.
    weny c;

    OdpowiedzUsuń
  9. On pewnie jest jej bratem...
    NIE ŻADNYM GEJEM!
    Jesteś wredny!
    Jak Nath wyląduje w psychiatryku to mnie popamiętasz^^
    Weny<33

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG.. zostaw biednego Natha w spokoju ;cc
    a Tom.. gej? xd albo brat, maż czy kto? xD
    serio nie mam pojęcia ^^
    to ten tego.. pisz nn i weny <33

    OdpowiedzUsuń
  11. ZOstaw ich wszystkich w spokoju ~:O
    Miłość ma być, a nie zazdrość ! :O

    http://love-story-in-london.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez obstawiam opcje z bratem lub zakochanym w Nathanie geju ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze myślałam, że jestem inteligentna, a też nie wiem o co chodzi z Tomem. Wpędzisz Natha do psychiatryka? Jak tak dalej pójdzie to mnie też. Co ty masz pod czaszką? :) Świetny, czekam na next... A i dzękuje za "ulitowanie". :D Lose my mind (co ty robisz z moimi komami - czemu są takie krótkie???) Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  14. No w końcu pogadali !
    Ale ta końcówka, no Ty mnie do zawału doprowadzisz !
    Moja melisa jakoś nie działa ! ;((( !
    I co z tym Tom'em ?! Czemu On się tak martwi o Evę ???

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń