wtorek, 12 lutego 2013

43.

Jej jasne oczy wpatrują się w podłogę a z oczu płyną łzy. Drży.
- Co się stało? - pytam.
- Zdradziłeś mnie! - krzyczy - Dlatego nic nie chciałeś mówić o naszym związku w mediach. - jej słowa są jak noże wbijane w serce.
- Nie prawda. Nie powiedziałem bo doskonale wiem że fanki by ciebie na początku hejtowały. Ty też o tym wiesz! I niby z kim i kiedy miałbym ciebie zdradzić? - emocje sięgają zenitu.
- Wtedy, kiedy wyszedłeś z busu. Spotkałeś się z Charlotte. To koniec!- wybiega z domu. Biegnę za nią, jednak jest szybsza. Nie poddaję się, nie mogę. Tracę miłość mojego życia. Po kilkunastu minutach następuje pulsowanie w mojej głowie, mój oddech jest coraz gorszy. Stoję. Chcę krzyknąć do niej, ale nie mogę. Jestem zbyt słaby, osuwam się na ziemię. Przed moimi oczami pojawia się ciemność.
Budzę się w moim pokoju o dziwo. Czyli nikt mnie nie zgwałcił, nie pobił, nie zabił. Delikatnie schodzę z łóżka i wychodzę z pokoju. Przy schodach stoi Jay z kawą i telefonem w ręce. Na mój widok upuszcza szklankę a jego wyraz twarzy mnie przeraża.
- Patrz co zrobiłeś! - mówi głośno a ja wzruszam ramionami. Chłopak wypuszcza głośno powietrze i przytula mnie. - Będzie dobrze, Nath. - dopowiada a ja kiwam głową. Te trzy słowa od przyjaciela. Nie wiele, a jednak na sercu zrobiło mi się cieplej.
- Dziękuję. - szepczę i idę do kuchni gdzie zaparzam sobie herbatę. Do tego wlewam mleczko i siadam. Spokojnie piję. Jedyny tego cel, to to aby się nie rozpłakać. Jay widzi mój smutek, trąca mnie lekko palcem. No tak, jego sposób na rozśmieszenie mnie. Sorry Jay, nie wyszło ci. Zaczynam sam do siebie myśleć, zajebiście. Zawsze tak jest, ale teraz ździebko nasilone.
Kilka następnych dni były pełne smutku i przygnębienia. Czuję się jak szmaciana lalka, bez duszy, potrzebna komuś na zawołanie. Spoglądam na moje zdjęcie z Evą w telefonie. Nie odzywa się, ani nic. A więc Charlotte dopięła swego. Rozdzieliła Nas. Jakich Nas... Nas już nie ma. Nie ma Evthana, czy Nevy. Przewracam się na drugą stronę łóżka, jednak słyszę pukanie do drzwi. Mówię oschłe Proszę. Tom siada obok mnie i smutno patrzy na mnie. Najlepszy przyjaciel Evy, pewnie od niego też się odsunęła. Nie rozumiem kobiet. Wiem, może jakoś ją skrzywdziłem. Ale ja jej nie zdradziłem z Charlotte i nawet nie miałem takiego zamiaru.
- Jak się czujesz? - słyszę głos Parkera, który jak magnes sprowadza mnie na ziemię.
- Jakoś bez serca. - odpowiadam a on wzdycha.
- Będzie dobrze. Podobnie się czuję...
- No tak, Lindsay. - dopowiadam a on kiwa głową. Kładę głowę na jego ramieniu. Wiele rzeczy źle zrobiłem, za wiele żałuję. Wiele bym oddał za stracone chwile. Teraz nie mam już niczego, nie mam Evy. Jestem bez duszy, tak jak szmaciana lalka.


Chcę robić dłuższe ale mi nie wychodzi .__.
Nie będzie Nevy.
Zapraszam na mojego kolejnego bloga o 1D i TW.
Link macie posta wcześniej xd
Do następnego <3


15 komentarzy:

  1. Mówiłam, że jesteś złym człowiekiem?
    Nie zmieniłam zdania. ;__;
    Jak nie będzie z Evą, to będzie z kimś innym. Tylko żeby w burdelu nie skończył, o co to to nie.
    Przygnębiłby mnie ten rozdział, ale ja jestem od wczoraj wesołym człowiekiem, więc sorawa nie uda Ci się. ^^
    11 LUTY- KOCHAAM TEN DZIEŃ. <3
    no.
    to weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo weź! -.- ja się tak nie bawię.
    Przepadło mi najpierw pół rozdziału, a teraz jeszcze takie rzeczy :'(
    Jesteś złym człowiekiem, mówiłam już? Tak? To fajnie, będę to powtarzać.
    Nie no, Żartuję ;) znaczy nie jest fajnie, że ich rozdzieliłeś, ale Ty przecież lubisz motać ;) i jeszcze mnie do tego namawiasz! :P
    Weny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zły Krystian ; (
    Gabryśka jest zła! Zła na złego Krystiana! Jak tak można wierzyłam w tę miłość od początku! Po prostu wiem jak czuję się Nathan. No bo straciłam nadzieję. Na Nevę. Jak tak można! Jeden błąd niszczy wszystko. WRRRRR.
    weny! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to nie będzie Nevy bądź Evthana ?! :( :*
    Nie no czemu Ty zawsze musisz ich rozdzielić :((( !
    No nic mam nadzieję, że wszystko się naprawi ;***
    Byle znowu nie palił i nie wylądował w wariatkowie ;** Please ^^ !
    Nath i Tom, biedni chłopcy ;((( !
    Mam nadzieję, że ta cała Charlotte więcej nie pojawi się w Jego życiu !
    Czekam na next'a ;***
    Weny ;***

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę mnie to przygnębiło :<
    Rozdział świetny!
    Chcę Nathevy !♥
    http://love-story-in-london.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. zaje ;* szkoda mi Nathana. Myślałam, że się mu ułoży. Dobiłeś mnie tym, że nie bedzie Nevy ;_;
    Musisz zrobić,żeby byli razem!! Wierze w cb!! ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. TO JEST SZANTAŻ!!!! Że ja tu pisze. Miałam ćwiczyć silną wolę! Ktoś to wogóle czyta? Nie. Ale i tak muszę pisać :( NIE POSIADAM WŁASNEJ WOLI xD Ale lubię te opowiadania to komentuję... Robota na pełen etat. :)Mówiłam, mówiłam, mówiłam, ale raczej pisałam, że nie będą razem, że Charlotte powie, że będzie cyrk w studiu... :D I z czego ja się cieszę - to straszne. Ale jak napisałeś, że do siebie nie wrócą to nie wrócą. Chociaż z Tobą nigdy nic nie jest pewne.. Tak samo Tom zginął na Amen - nioe zmartwychstanie! Następny rozdział - to był tylko sen xD. Myślenie Nathana jak znalazł się w domu - nie do opisania. Zwykle jak spotyka się ludzi leżących na ulicy to się ich omija, a nie chce zgwałcić - Nathanielu ty to masz dopiero mętlik w głowie.. A Tom biedaczek... Tak trochę go szkoda, ale cóż.... :)))) (dobra nie umiem wymyślić komentarzu - śpieszę się. Pseplasiam, ale.... nie mam wyjaśnienia) Poza tym wiesz, że dobrze piszesz i nie trzeba ci tego udowadniać. Do następnego :) Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  8. DLACZEGO?
    Było tak dobrze!
    Ja tu zaraz dostane palpitacji serca!

    No nic.... WENY!

    OdpowiedzUsuń
  9. ;_; wszystkich musisz rozdzielić no wszystkich, czy Ciebie to bawi? ;_;

    OdpowiedzUsuń
  10. No to powiem tak: Nie wiem co powiedzieć.
    No jak nie wiem co powiedzieć to jak ja mówię?
    Coś mi dzisaj jest! Wiem to przez ten niemiecki!
    Kinga ogar!
    Do rzeczy!
    Można by rzec, że rozdział jest wspaniały, i było by to prawdą
    Tyle, że wydarzyły się tu rzeczy które niestety już tak bardzo wspaniałe nie są.
    Nathan nie zdradził Evy, wierzę mu
    A jak kłamie to... nie chce być w jego skórze!
    To koniec Nevy -,-
    Płaczę...
    Byli taką ładną parą...
    Może ich jeszcze pogodzisz ^^
    Nadzieja umiera ostatnia i zarazem jest matką głupich...
    To jest dopiero niesamowity precedens czy paradoks... kij z tym
    Jay jaki przyjaciel ^^
    No co by nie mówić, a właściwie pisać chce szybko nexta
    NO I TENTEGO ŻYCZĘ WENUCHY XD
    <3 a na koniec serduszko, żeby zostawić po sobie miłe wrażenie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. No co Ty robisz ! Oni mają być ze sobą ! Mają wrócić do siebie !
    Grr. Czekam na nexta <3
    I spoko, rozumiem czemu nie komentowałeś mi rozdziału, nic nie szkodzi ;)
    ancysko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie rozdzielaj ich !!!!!!!!!!!!!
    Oni mają do siebie wrócić !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty komplikatorze !
    Tak wiem wymyślam nowe słowa ;d
    Ale zobacz jestem dzięki temu bardziej twórcza. Dzięki Tobie tworzą się nowe wyrazy ! ;pp
    No, ale tak na serio. Oni muszą być razem. Nie widzę innej możliwości ;)
    Czekam na nexta ;d

    Zapraszam również do mnie:
    http://thewanted-and-rosalie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak to nie będzie Nevy??? :'(
    Załamka.
    ONI MUSZĄ BYĆ RAZEM!!!
    Rozumiesz?
    Zrób coś bo ja normanie strajkuję :p
    Dawaj next ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Why Proenhance Plus green tea extractsThe perfect age for taking the supplement?
    This is a sponsored post. Following scientific trails of 102
    members divided, half supplied 150mg of proenhance extracts and so the other
    a placebo thirty-an hour before lunch and dinner.

    Take a look at my webpage: webpage

    OdpowiedzUsuń