wtorek, 5 lutego 2013

40

Zaczynam płakać. Oznaka słabości, marzę się jak jakieś dziecko. Mam być silny, udowodnić wszystkim że nie staczam się. Muszę pomóc Tomowi. Jest moim przyjacielem, pomagał mi. Teraz czas na mnie. Obmyślam plan działania dotyczący pomocy dla Tom'a. Wstaję i kładę się na łóżku, gdzie natychmiast zasypiam.

Miesiąc później

Wszyscy się dowiedzieli o tym że Tom ćpa. Max wysłał go na odwyk. Fanom powiedzieliśmy, że robimy sobie urlop, a Tom wyjechał właśnie na Karaiby. Na szczęście uwierzyli. Nadszedł dzień wyjścia Parkera z ośrodka. Siedzę z okularami na twarzy w samochodzie i czekam za nim. Po chwili wsiada. Wygląda o niebo lepiej niż przed miesiącem  Lekki zarost idealnie okala jego twarz. Czekoladowe tęczówki zyskały iskry, nie jest już blady czy siny. Z pewnością sam chłopak czuje się lepiej. Zapina pasy i z uśmiechem na mnie patrzy. Przekręcam kluczyk w stacyjce i odjeżdżamy. Trochę czasu stoimy w korku, jednak na szczęście objeżdżamy go i jedziemy do domu. Parkuję w garażu, Thomas idzie do salonu. Wita się z wszystkimi, szczególnie z Evą. Nie wiem dokładnie co między nimi jest. Nie są rodzeństwem. Matka Evy okłamała ją, nie chciała się przyznać iż ćpała kiedy była z nią w ciąży. Może stara miłość powróciła? Nie mam im tego za złe, Tom wiele wycierpiał. Całuje blondynkę delikatnie w usta, klepię Jaya po ramieniu. ten z uśmiechem podaje szatynowi paczuszkę. Prezent z okazji powrotu do nas. Tommy z chęcią odpakowuje i dziękuje nam za nieśmiertelnik. Zawsze opowiadał nam o tym rodzaju biżuterii. Wszyscy się złożyliśmy. Na blaszce wygrawerowany jest napis "Quis non mutari, sicut beatus es" Podoba mi się ten napis. Uśmiecham się i idę z Evą do mojego pokoju. Ściągam koszulkę i z gołym torsem kładę się na łóżku. Dziewczyna dźwięcznie się śmieje i zakłada ręce na biodrach. Pokazuję jej palcem wskazującym że ma do mnie podejść. Z chęcią to robi. Całuje mnie zachłannie, jakby był to nasz ostatni pocałunek. Zdejmuję jej białą bokserkę. Blondynka zsuwa ze mnie spodnie. Ja nie zostaję dłużej w bezruchu, prawie rozrywam jej bieliznę. W pokoju wciąż słychać jej śmiech, połączony z moim. Kochamy się. Łączymy się w silnej namiętności. Pod koniec zasypiamy.
Otwieram leniwie oczy, jasne promienie słońca wpadają przez okno do środka. Pierwszy słoneczny dzień w Londynie. Mój wzrok przenosi się na Evę, słodko śpiącą w moich objęciach. Silnych i bezpiecznych ramionach. Lekko spoglądam na moje zadrapane ramiona, na których jeszcze są kropelki karminowej krwi. Było jej dobrze. Tak jak mi. Całuję ją w czubek głowy, a ona patrzy na mnie z uśmiechem. Nasze oddechy łączą się w jedność.


Macie słodko, kolorowo, cudownie i wgl.
Nie umiem opisywać chwili seksu i szczęścia. Jestem chłopakiem xd
Mój ostatni blog, najnowszy. only-you-love-the-wanted.blogspot.com
Tamten gif z 38, był przerobiony przeze mnie ^^ LOL.
Do następnego <3


14 komentarzy:

  1. Jak się cieszę, że wszyscy przestali cpac :D
    A ten seks i tak dalej - dobrze było ;)
    A bycie chłopakiem nie ma tu nic do tego, ja jestem dziewczyną i nie umiem, jedynie wspominam, że coś było :P
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny ♥
    Taki szczęśliwy dla Evy i Natha ♥♥♥
    Oby i Tomowi sie ułożyło
    Weny ! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jak zwykle niesamowity ;***
    Aaa w końcu sielanka ;***
    "Nie umiem opisywać chwili seksu i szczęścia." --> Pierdzielisz bardzo dobrze Ci to idzie ;***
    Zresztą Tobie wszystko dobrze wychodzi ;***
    Rozdział bez ćpania i brania jakichś tabletek jest spoookooo ;***
    Czekam na kolejnego zajebistego next'a ;***
    Weny ;*** !

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się cieszę że wszystko jest ok i szczęśliwie
    I jeszcze ten seks :)
    Nie jest tak źle
    Ją jestem dzirwczyną i nie umiem :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za błędy pisze z telefonu

      Usuń
  5. Kolejny niesamowity rozdział. ;D
    Nareszcie chwila spokoju, Tom przestał ćpać.. :)
    Chociaż i tak zapewne te szczęście nie potrwa długo. xd
    Pozdrawiam i czekam na następny. ♥

    with-the-wanted.blogspot.com <-- moje wypociny ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Mrrrasnie ;** ja nie umiem całkowicie pisać o seksie ;_; a jestem dziewczyną. Nie nadążam z twoimi blogami serio!!! Ale to dobrze, bo z każdym kolejnym rozdziałem co raz bardziej mi się podobają :3 czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu jakiś pozytywny rozdział ;)
    Mam nadzieję, że tak zostanie, ale z Tobą nie wiadomo ^-^
    Weny ;-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Slodko i cudnie <3 tak ma byc :) i juz nic nie krec z tymi pigulami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sorry, że tamtego nie skomentowałam, ale nie miałam jak...
    Mam dużo obowiązków -,-
    Oba rozdziały to mistrzotwo świata, jak i to opowiadanie ^^
    Tom ćpun o.O
    Się nie spodziewałam xD
    Ale tak szczerze to czego ja się spodziewałam w tym opowiadaniu?
    Sposziewałam się harmonii to mieszałeś i w ogóle... XD
    Rozdział pozytywny ^^ Lubię to ;D
    Hue hue hue był Sexytime ;3 lubię to xD
    Żeby nie przedłużać, weny na nexta ;3
    Lecę czytać resztę rozdziałów xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisz tu obiektywny komentarz. Skoro przed chwilą się dowiedziałam o iTunesie.. No cóż trzeba spróbować, ale Iris!! Tu już nawet nie chodzi o to godzinne spotkanie. I tak bym się nie dogadała, ale kurcze to iTunes!!!! Rany powiedz, że jeszcze byłeś pod sceną. Muszę uważnie obejrzeć i cię poszukać^^ Nie przestaję myśleć... Skupiam się na rozdziale. :) Pierwsze zdanie: zaczynam płakać - no mam to samo xD, dobra ale miałam patrzeć obiektywnie... A więc... muszę pomóc Tomowi... kładę się spać.. miesiąc później - myślałam, że przez miesiąc spał. Sorry zawsze bierze mnie głupawka, jak się uspokoje i adrenanina opadnie :)Tom na odwyk... Nathan też powinien, a może przestał. A z tym rodzeństwem to dowaliłeś.. Raz są a raz nie :) Nom widzę, że rozdział cukierkowy :) Aż się zdziwiłam, że Nath jej w nocy nie zabił.. Co do opisywania wiadomo czego jestem dziewczyną. A ja bym to opisała: "I wtedy....... Następnego dnia" No rozdział mi się podoba taki spokojny jakoś jak na ciebie, ale jakby nie było krwi to bym stwierdziła, że nie twoje opowiadanie :) Fajne... Do następnego :) Lose my mind

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten rozdział mi się zdecydowanie bardzo podoba ^^
    Gdzie tam !
    Ty umiesz opisywać taki sceny jak nikt inny ;d
    To było pozytywne ;p
    Co chciałam jeszcze powiedzieć...
    A no tak !
    Wreszcie wszyscy są szczęśliwi !
    Skoro oni są to ja też jestem xd
    Dawaj szybciutko nexta :)

    Zapraszam również do mnie:
    http://thewanted-and-rosalie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ojojojoj, jak ja kocham takie słodko <3

    OdpowiedzUsuń
  13. No i tak ma być a nie jakieś depresje !!!!!! ;*

    OdpowiedzUsuń